JAK WYLECZYĆ MIASTA Z KRYZYSU ZAUFANIA?

“W poszukiwaniu nadziei i nowego ładu” – taki tytuł powinna nosić ubiegłotygodniowa konferencja ESPAS 2018 (European Strategy and Policy Analysis System). Dwudniowe wydarzenie zgromadziło w Brukseli liderów politycznych, militarnych, społecznych i biznesowych z całego świata (choć na scenie dominowała jego “zachodnia” część), którzy przyjrzeć się mieli przyszłości demokracji i administracji publicznej oraz kształtującego je kontekstu społeczno-gospodarczego. Wydaje się, że uczestnicy wyszli z konferencji z większą liczbą pytań niż odpowiedzi. Wśród tych drugich natomiast najczęściej pojawiał się foresight, jednak w innym niż dotychczasowy kontekście.

Kryzyz zaufania = kryzys demokracji

O “kryzysie zaufania” pisała w 2017 agencja badawcza Edelman w swoim corocznym raporcie “Trust Barometer” mierzącym poziom zaufania do instytucji mieszkańców 28 krajów świata, w tym Polski. Nie dość, że wyniki dla wszystkich badanych nie napawały optymizmem, to jeszcze Polacy konsekwentnie deklarowali najniższy wśród respondentów poziom zaufania do administracji publicznej, mediów, biznesu i organizacji pozarządowych. W tych warunkach rozmowa o współpracy, tworzeniu międzysektorowych projektów, tworzeniu innowacji czy wręcz o rozwoju instytucji demokratycznych jest co najmniej trudna.

Z podobnymi trudnościami boryka się cała Europa. Jest to o tyle znaczący problem, że stojące przed nami wyzwania – od klimatycznych, przez gospodarcze po społeczne wymagają zaangażowania, zaufania i otwartości na nowe. W dniu poprzedzającym konferencję ESPAS18 w Brukseli spotkali się nagrodzeni w konkursie Next Generation Foresight Practitioners Award (przeczytaj: Pracownia Miejska nagrodzona w NGFPA). Pochodzący z każdego zakątka świata praktycy i praktyczki foresightu wymieniali się doświadczeniami ze swoich badań i projektów. To, co wypracowali rzuca nowe światło na możliwości, jakie daje foresight w dobie kryzysu zaufania.

W dotychczasowych doświadczeniach praktyków foresightu, które liczą sobie już niemal pół wieku najbardziej cenionym aspektem była precyzja prognoz zawartych w scenariuszach przyszłości. Ekspercka wiedza zebrana w ramach zamkniętego na laików procesu miała dać lepszy wgląd w przyszłość. Dziś, w sytuacji, w której  jako społeczeństwa nie wierzymy w poparte twardymi naukowymi dowodami fakty, trudno oczekiwać, że zaczniemy wierzyć w jakiekolwiek prognozy. Nie tu tkwi dziś transformacyjna siła metod foresightowych.

Polska metoda zyskuje na popularności

W foresightach, które przeprowadziliśmy do tej pory w miastach w Polsce i za granicą wzięło udział niemal 10 tysięcy osób, mieszkańców miast i powiatów. Podobne otwarcie stosowali w swoich działaniach laureaci NGFPA. Pole ciężkości przenosi się bowiem właśnie na obszar budowania zaufania i negocjowania nowego ładu. Praca nad scenariuszami przyszłości miasta to praca na wartościach, wspólnych granicach i potrzebach. Ważniejszy zatem od naukowej precyzji staje się społeczno-polityczny wymiar foresightu. To właśnie zaangażowanie w usystematyzowaną dyskusję na temat przyszłości możliwie wielu mieszkańców miast, należących do możliwie różnorodnych grup jest potężnym narzędziem w budowaniu nowego modelu rozwoju naszych miast i podnoszeniu jakości życia mieszkańców we współpracy z nimi.

Czy w Waszych miastach jest potrzeba takiej rozmowy? Jak często dyskutujecie z mieszkańcami o wyzwaniach, które wybiegają poza bieżącą kadencję? Skontaktuj się z nami, żeby porozmawiać o foresighcie w Waszym mieście.

Powiązane wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *