Autorka: Monika Koszewska

Mikro i małe firmy stanowią w Polsce blisko 99% wszystkich firm i generują 37 % polskiego PKB. Nic więc dziwnego, że kolejne miasta zaczynają solidnie inwestować w małą i średnia przedsiębiorczość. Jednym wychodzi to lepiej, drugim gorzej, ale wszystkie wkładają pewien wysiłek w stworzenie optymalnego środowiska dla aktywności biznesowej, co nas cieszy.

W ubiegłym tygodniu uczestniczyłyśmy w sesjach dla praktyków podczas międzynarodowej konferencji „Przedsiębiorcze Miasta” w Warszawie, organizowanej w ramach projektu „Stołeczne Forum Przedsiębiorczości”. Celem była dyskusja o lokalnej przedsiębiorczości, praktycznych rozwiązaniach i instrumentach wspierających przedsiębiorczość w miejskich aglomeracjach.

Dużo o działaniach, mniej o rezultatach

Pierwsza cześć spotkania poświęcona była przedsiębiorczości w strategiach rozwoju miast. Niestety, odniosłam wrażenie, że prelegenci, będący przedstawicielami administracji publicznej, podeszli do tematu zbyt płytko, skupiając się przede wszystkim na ogólnych założeniach programów wspierających mikro, małe i średnie firmy, kierunkach działań. Zabrakło natomiast głębszej prezentacji konkretnych przykładów wykorzystanych rozwiązań i rozmowy o rezultatach przedstawionych działań.

Poza ten schemat wyłamał się przedstawiciel Lublina, mówiąc o tym, jakie były założenia testowe miasta przy tworzeniu strategii wspierania przedsiębiorczości i jak wiele osób(2000!) udało się w ten proces zaangażować.

W stronę praktyki

Podczas sesji dotyczącej promocji przedsiębiorczości i przedsiębiorców prezentację miał Jakub Gontarek, przedstawicielFundacji Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości, . Mówił on o relacjach urzędów z sektorem biznesu i jako jeden z nielicznych stworzył przestrzeń do wymiany poglądów między uczestnikami konferencji. Dyskusja toczyła się w oparciu o “10 postulatów dla przedsiębiorczego miasta i nie da się ukryć, że był to jeden z ciekawszych elementów spotkania.


Drugim jasnym punktem tego wydarzenia, było wspomniane przez Michała Olszewskiego, zastępcę prezydent m.st. Warszawy, Centrum Przedsiębiorczości Smolna, które  po konferencji pojechałyśmy zobaczyć i sprawdzić, jak ono funkcjonuje w praktyce. Celem istnienia centrum jest wspieranie sektora małych i średnich przedsiębiorstw, a w ramach swoich działań prowadzony jest m.in. inkubator przedsiębiorczości, szkolenia, warsztaty, konsultacje oraz coworking dla przedsiębiorców rozpoczynających swoją przygodę z biznesem. Centrum prowadzone i finansowane jest przez urząd M. St. Warszawy.

Food for thought

Podczas konferencji padło stwierdzenie, że „miasta powinny brać na siebie trudną rolę zarządzania ludzkimi kontaktami”. Zgodzicie się z tym? A może znacie jakieś dobre praktyki miast, które biorą na siebie tę odpowiedzialność?

A co robi się dla małego biznesu w Koninie? W co warto byłoby zainwestować?