Na początku września wzięliśmy udział w spotkaniu z Gilem Peñalosą – światowej sławy ekspertem z dziedziny mobilności miejskiej i przestrzeni, założyciela i prezesa międzynarodowej organizacji 8-80 Cities – który na warsztatach „Uliczna demokracja. Jak współtworzyć lepsze miasta?” w Warszawie radził, jak kształtować tętniące życiem miasto. Oto, czego się nauczyliśmy.

 

1.Świat się zmienia i musimy już teraz się na to przygotować.

Warto przyglądać się globalnym trendom. To zasada, która przyświeca nam także na co dzień w idei Miasta2050. Już dzisiaj wiemy, że długość życia i tym samym struktura społeczeństwa się zmieni. Będziemy żyć dłużej i będziemy zdrowsi. Liczba seniorów w stosunku do liczby młodszych mieszkańców miast wzrośnie, a razem z tym zjawiskiem bardziej wyraźna będzie zmiana potrzeb, zachowań i upodobań mieszkańców. Seniorzy będą mieli nowe zainteresowania, co otworzy nowe możliwości do wykorzystania przestrzeni publicznych w miastach i zmieni dotychczasowe priorytety w planowaniu przestrzennym. Warto się do tego przygotować.

 

2. Mieszkaniec jest ekspertem.

Przekształcanie miejskiej przestrzeni powinno się rozpoczynać od rozmowy z mieszkańcami. To oni będą odbiorcami naszych działań, i to ich potrzeby mają być spełnione. Najciekawsze, najbardziej odważne i kreatywne pomysły pochodzą jednak od dzieci i młodzieży. W Polsce jeszcze nie jest zbyt popularne włączanie tej grupy w konsultacje społeczne i proces współzarządzania. Praktyki z innych krajów Europy i świata dowodzą jednak korzyści z tego płynących. Poza wyjątkowymi projektami, buduje się tożsamość lokalną i odpowiedzialność za swoje otoczenie.

 

3. Pieszy jest najważniejszy

W ostatnich dziesięcioleciach postęp technologiczny wprowadził do naszych miast intruza, który pochłania coraz więcej przestrzeni i wydatków. To samochód. Mimo, że często niezbędny, ułatwiający życie, coraz bardziej ekologiczny, mniej zanieczyszczający spalinami i hałasem, to wciąż duży, wymagający dużych przestrzeni i pochłaniający znaczącą część wydatków miesięcznych każdego jego użytkownika . Miasta nie były kształtowane z myślą o samochodach, tylko o pieszych. A pieszym jest każdy. Każda, nawet najmniejsza podróż, zaczyna się i kończy wędrówką. Dlatego priorytetem w projektowaniu miast powinien być pieszy, później rowerzysta, dopiero na końcu kierowca samochodu.

 

4. Multifunkcjonalność przestrzeni buduje społeczeństwo

Ludzie lubią przebywać wśród ludzi, ale każdy jest inny i ma różne zainteresowania. Kluczem do tworzenia tętniącego życiem miasta jest takie projektowanie, które odpowiada na potrzeby zarówno ośmiolatków jak i osiemdziesięciolatków. Wtedy możemy mieć pewność, że każdy znajdzie coś dla siebie. Kiedy w parku są ławki i zieleń, kiedy są stoliki do gry w szachy, stoliki piknikowe, miejsce na ognisko, plac zabaw dla dzieci, huśtawki, leżaki, plac do jazdy na rolkach i deskorolce i wiele innych małych przestrzeni do zabawy, nauki i spędzania wolnego czasu, to możemy być pewni, że taka przestrzeń przyciągnie do siebie mieszkańców. Bierzmy przykład z nowojorskiego Central Parku. Peñalosa przekonuje, że każde miasto powinno mieć „swój własny Central Park”.

 

5. Zrównoważony transport

Peñalosa nie wierzy we współdzieloną przestrzeń dla pieszych, rowerów i samochodów. Przekonuje, że w takich okolicznościach nie ma zgody, bo nie ma równości. Samochód zawsze będzie w najsilniejszej pozycji. Dlatego ważny jest wyraźny podział przestrzeni: droga dla samochodów, ścieżka rowerowa, chodnik. Nie zgadza się na sytuację, w której samochody zawłaszczają przestrzeń pieszych i parkują na chodniku. Dalsze poszerzanie sieci komunikacji samochodowej prowadzi donikąd. Dotychczasowe doświadczenia potwierdzają, że im więcej pasów ruchu, tym więcej aut, które wymagają kolejnych pasów ruchu i tak wpada się w pułapkę błędnego koła, o ekonomii nie wspominając. Miasta, które dostrzegły problem, starają się auta spowolnić (wprowadzając strefy 30 km/h), zmniejszyć ich liczbę (przekształcając pasy ruchu w miejsca postojowe lub przestrzenie publiczne), a nawet wyeliminować je z miast (plan Helsinek do 2025 roku) i zwracać miasta pieszym i rowerzystom.  

 

6. Zmiany są trudne, ale możliwe.

Zmiany przestrzenne wymagają modyfikacji nawyków i przekonań mieszkańców miast. Przekształcenie sposobu korzystania z przestrzeni nie może nastąpić nagle, z dnia na dzień. Potrzebne są pilotaże rozwiązań, testy, zmiany na małą skalę, dopiero dalsze ich rozwijanie i wprowadzanie rozwiązań stałych. Ludzie muszą się przyzwyczaić i przekonać na własnej skórze, że takie propozycje wpływają korzystnie na ich jakość życia lub zmodyfikują ich wedle swoich potrzeb. Dlatego warto najpierw użyć farby, aby zaznaczyć nową przestrzeń, z biegiem czasu dostawić meble do siedzenia, później trawę, więcej zieleni, aż ostatecznie stworzy się mini-park, w którym przechodnie się zatrzymają, usiądą, odpoczną, porozmawiają z sąsiadem, nawiążą nowe relacje.

 

7. Nie musimy mieć kompleksów.

Kilkudniowa wizyta Gila Peñalosy w Warszawie wystarczyła mu, aby ocenić pozytywnie naszą stolicę. Wiele pracy czeka jeszcze zarówno Warszawę, jak i inne polskie miasta zanim dorównają najwyższym standardom przestrzeni publicznych w miastach. Mamy natomiast w sobie umiejętność czerpania dobrych praktyk i szybkiego uczenia się. Polskie miasta idą w dobrym kierunku, kierunku miast tętniących życiem, przyjemnych i bezpiecznych dla mieszkańców.

 

8. W poruszaniu się rowerem nie chodzi o złą pogodę, tylko o odpowiednie ubranie

Jeśli ktoś potrzebuje wymówki, aby nie korzystać z rowerów, pogoda jest najwygodniejszym z argumentów. Zawsze jest za ciepło, za zimno, pada deszcz. Idealnych dni na jazdę na rowerze może być najwyżej kilkadziesiąt w ciągu roku. A co z pozostałymi dniami? Peñalosa przekonuje, że sekret tkwi w odpowiednim ubraniu. W zakresie komunikacji rowerowej każdy, niezależnie od miejsca zamieszkania, powinien wzorować się na Skandynawach, oni najlepiej wiedzą jak przystosować ubranie i miasto do panujących warunków pogodowych i rowerowych.

 

Jedno z wystąpień Gila Peñalosy, wygłoszone na otwartych warsztatach dla mieszkańców Warszawy można obejrzeć tutaj.

Tymczasem zrównoważona mobilność miejska będzie niedługo jednym z trzech tematów przewodnich w konkursie Komisji Europejskiej Urban Innovative Actions. To wyjątkowa okazja do stworzenia i przetestowania zupełnie nowych, innowacyjnych rozwiązań dla codziennych problemów miejskich na wyjątkowo korzystnych warunkach. Mieliśmy już okazję współtworzyć wniosek konkursowy do pierwszego naboru z Nowym Sączem. Skontaktuj się z nami, jeśli chcesz, aby to Twój samorząd był kolejny!