Czy polskie miasta potrafią efektywnie współpracować? Czy miasto może funkcjonować (prawie) jak przedsiębiorstwo? Kto powinien zarządzać gospodarczym rozwojem miasta, a kto go realizować? Jaka jest rola mieszkańców w tym procesie? To tylko część pytań, na które szukaliśmy odpowiedzi podczas pierwszego spotkania grupy roboczej ds. Modelu Gospodarczego Rozwoju Miast.

 

Miasta na całym świecie stają się motorami rozwoju. W kontekście gospodarczym przed miastami w Polsce otwiera się wiele szans, ale i pojawia się wiele wyzwań związanych chociażby z dysruptywnymi modelami prowadzenia biznesu, zmianami w stylu życia i jego długości. Spotkanie konsultacyjne, które zorganizowaliśmy 24 marca w partnerstwie z Komitetem Gospodarki Miejskiej przy Krajowej Izbie Gospodarczej miało na celu zapoczątkowanie dyskusji o tym, jak pomóc polskim miastom wyzwania przekształcać w szanse i budować w oparciu o nie swoją przewagę konkurencyjną, jednocześnie podnosząc jakość życia mieszkańców. Chcieliśmy też sprawdzić, jaki kształt przybierze taka dyskusja, jeśli jej uczestnikami będą przedstawiciele i przedstawicielki samorządów terytorialnych, instytucji otoczenia biznesu, nauki oraz osoby funkcyjne z samorządów wojewódzkich i sami przedsiębiorcy.

W spotkaniu, które odbyło się w siedzibie KIG, wzięli udział przedstawicieli miast (między innymi Chorzowa, Wejherowa, Legnicy, Rybnika, Krakowa i Pleszewa), ośrodków naukowych (Uczelni Łazarskiego, Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, organizacji pozarządowych, spółek miejskich, biznesu.  Obecni byli m.in. Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, Edwin Bendyk, publicysta tygodnika ,,Polityka” oraz Renata Celak z Departamentu Strategii Rozwoju w Ministerstwie Rozwoju.       

Kilkugodzinna dyskusja zaowocowała kilkoma wnioskami, które staną się punktem wyjścia do dalszych prac.

1. Każde miasto jest węzłem w sieci innych miast. O sile węzła stanowi m.in. ilość, jakość i zdolność wykorzystania aktywnych relacji z otoczeniem, innymi miastami, sektorami, instytucjami, organizacjami i społecznościami.

2. Jednostki samorządu terytorialnego, biznes i uczelnie działają w mieście, ale na różnych płaszczyznach, mają różne zasięgi. W dużych ośrodkach nauka działa międzynarodowo, a biznes w pierwszej kolejności na rynku lokalnym. Różna jest ich logika działania i dlatego też samorząd powinien pełnić funkcję administratora procesu współpracy. Obecnie jednak samorząd nie jest przygotowany do takiej roli.

3. Konieczne jest, aby myśleć i planować długofalowo, co daje możliwość konstruowania celów wykraczających poza jedną kadencję. Jednym z narzędzi do skutecznego zarządzania miastem z dalekowzroczną wizją jest foresight. 

4. Biznes nie rozumie samorządu (i z wzajemnością) – kierują się innymi zasadami i wartościami. Duży biznes jest w stanie samodzielnie współpracować na arenie międzynarodowej bez wsparcia JST. Przedsiębiorstwa postrzegane są najczęściej jako płatnicy podatków realizujący sobie tylko znane cele, a samorząd terytorialny widziany jest przede wszystkim jako miejsce wydawania wszelkiego rodzaju decyzji administracyjnych

5. Nie są widoczne i wymierne relacje samorządu z biznesem, w których samorząd terytorialny byłby inspiratorem, menedżerem, negocjatorem, klientem i oferującym, a biznes Interesariuszem wspierającym tego typu działania.

Te wnioski posłużą jako punkty wyjścia do naszych dalszych prac. Planujemy kolejne konsultacje i seminaria z wspólnym udziałem przedstawicieli nauki, samorządu i biznesu, których celem będzie opracowanie modelu gospodarczego rozwoju miast uwzględniając ograniczenie, że będzie on schematem możliwych działań o charakterze strategicznym i wskazówką w realizacji działań operacyjnych.

Chcesz się włączyć do prac nad Modelem Gospodarczego Rozwoju Miast? Napisz.